Czas podsumować inwestycje związane z portfelem z ostatnich dwóch miesięcy.

Treści przedstawione w poniższym materiale są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Luty – metale szlachetne

W lutym postanowiłem dokonać pierwszych inwestycji w metale szlachetne. Do wyboru było złoto lub srebro. Po krótkiej analizie mój wybór padł na mniej szlachetny z metali.

W metale szlachetne inwestować można na wiele sposobów. Od kontraktów zabezpieczonych fizycznym surowcem, przez ETFy na np. spółki wydobywcze, po fizyczny kruszec. W przypadku tego ostatniego, dochodzi nam również problem z przechowywaniem metalu. Więcej szczegółów postaram się opisać w innym artykule. Ja zdecydowałem się na zakup srebra w postaci fizycznej.

Dlaczego srebro?

Na wybór wpływ miało kilka czynników. Pierwszym z nich, był fakt, iż przy zakładanej kwocie inwestycji na miesiąc i obecnych cenach obu surowców ciężko było znaleźć sztabki 1 gram w tej cenie. Po kilku negocjacjach telefonicznych i mailowych (tak, można negocjować z dealerem) nie udało mi się uzyskać zadowalającej ceny (przyczyną była mała skala zakupu). W chwili, w której zdecydowałem się na zakup, za sztabkę 1 gram trzeba było zapłacić od 260,00 do 290,00 złotych przy czasie oczekiwania 15 dni.

Cena srebrnych monet 1 uncjowych wahała się w tym czasie od 80,00 do 119,00 zł. Skąd taka rozbieżność w cenie? Monety mają nie tylko wartość samego kruszcu, ale także wartość premium, w zależności od mennicy, która ją bije.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za srebrem, była korelacja ceny złota do ceny srebra. Czyli ile uncji srebra, można kupić za jedną uncję złota. W momencie zakupu, wskaźnik ten był na poziomie 88.9 (czyli za jedną uncję złota, mogliśmy dostać prawie 89 uncji srebra), co było rekordową wartością ostatniej dekady (kiedy piszę ten artykuł, wartość ta jest na poziomie 95.14). Na tak wysoki wskaźnik wpływ mają przede wszystkim rekordowe ceny złota (w ujęciu złotówkowym, nie dolarowym) które wynoszą obecnie 1639,65 USD/uncje. Od sierpnia 2018 roku, kiedy cena złota osiągnęła swój dołek (1167.80 USD) widzimy stały wzrost ceny tego kruszcu, aż do obecnej wartości.

W tym samym czasie srebro osiągnęło swój dołek w listopadzie 2018 roku (13,87 USD/uncje), aby we wrześniu 2019 roku zaliczyć swój szczyt (19,74 USD). Od tego czasu srebrze towarzyszy raczej trend boczny, a cena waha się w przedziale 16,50 do 19,00 USD/uncje.

Patrząc na ostatnią dekadę, gold/silver ratio zachowuje swój stały trend rosnący od dołka w 2011 (31.64) do dzisiejszych wartości ponad 95. Jeżeli przyjrzymy się danym z całego okresu (od 1975 roku) współczynnik ten przybierał wartości pomiędzy 14 a 100. W okolicach pomiędzy 80 a 90 następowała zmiana trendu do ok. 40. Oczywiście nie oznacza to, że tak musi być tym razem.

Inwestycje Luty 2020

Marzec

W marcu po raz kolejny postanowiłem kupić akcję. Z racji spadków spowodowanych wizją pandemii, na rynku doszło do pierwszych (i jak się potem okazało, nie jedynych) do sporych przecen. Tutaj muszę uderzyć się w pierś i przyznać przed samym sobą, że zdecydowałem się na zakupy zbyt szybko. Zadziałały emocje i głos z tyłu głowy, który mówił „KURDE ALE TANIO”. Jak się okazało po dosłownie kilku dniach – to nie był koniec przecen.

Z racji obniżek mojego faworyta Columbus Energy, postanowiłem dorzucić kilka akcji już 2 marca. 4 sztuki, zakupione po cenie 18,20 zł za akcję (5,00 zł prowizji) co dało średnią cenę zakupu 19,45 zł za akcję. Obecnie w portfelu znajdowało się 14 akcji Columbus’a, zakupionych po średniej cenie 22,34 zł.

Kolejny zakup, to czysto spekulacyjny strzał w firmę Skotan. Spółka badawczo-rozwojowa w obszarze biotechnologii, dodatków żywieniowych i żywności funkcjonalnej. Cena – 1,05 zł za akcję. Do portfela zakupiłem 20 sztuk, co wraz z prowizją (5,00 zł) dało średnią cenę 1,28 zł za akcję.

Ostatni zakup dokonany został 17 marca, tuż po prawdziwych spadkach. Tego dnia do mojego portfela postanowiłem dodać 10 sztuk spółki Unimot SA. Rynek paliw i gazu był kolejnym, na który chciałem uzyskać ekspozycję, omijając przy tym najpopularniejsze spółki. Unimot znajdował się na mojej liście obserwowanych już od samego początku. Korekta, która sprowadziła cenę akcji z poziomu 30 zł do 12,90 zł (w najniższym punkcie 16 marca). Do portfela zakupiłem 10 sztuk akcji po cenie 14,50 zł + 5,00 zł prowizji, dało nam średnią cenę 15,00 zł za akcję.

Oto jak prezentowały się moje zakupy w marcu:

Inwestycje Marzec 2020

Wartość zakupionych aktywów to 253,40 zł.

Podsumowanie

Luty-Marzec 2020

Udział w portfelu

Obecnie cała inwestycja przynosi stratę na poziomie 248,02 zł, co stanowi -16% rentowności. Obecny okres mocnych spadków na rynkach akcji niestety nie pomaga, ale z drugiej strony, jest to swego rodzaju okazja. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments