65 lat. Tyle obecnie wynosi wiek emerytalny w Polsce dla mężczyzn. Oznacza to, że w teorii po przepracowaniu ok. 40 lat, państwo polskie powinno się Tobą zaopiekować i zagwarantować pomoc, w momencie, w którym tej pomocy będziesz potrzebował. Gwarantuje to art. 67 Konstytucji. Teoretycznie brzmi to sensownie i sprawiedliwie. Teoretycznie…

Co będzie za 30 lat?

Żyjemy w czasach, w których niezbyt pewni możemy być tego, co wydarzy się jutro, czy za tydzień, a co dopiero za 30 lat. Biorąc pod uwagę, że decyzję odnośnie przyszłości naszego państwa podejmujemy raz na 4 lata, oznacza to, że w ciągu 30 lat, do urn przyjdzie nam udać się ok. 7 razy. Tak, dokładnie 7 razy będziemy mogli oddać swój głos na partię, która ma decydować o naszej nie tylko teraźniejszości, ale także przyszłości.

O ile jesteśmy w stanie przewidzieć, w jakim kierunku podążać będzie państwo polskie przez najbliższą kadencję rządu, o tyle czy wiemy co wydarzy się później? Kto będzie nami rządził? Czy kolejny parlament nie cofnie lub nie zmieni tego, co obecny wprowadził?

30-40% ostatniego wynagrodzenia…

… dokładnie takie liczby padają w niemal każdej prognozie ekonomistów. Zakładając, że pensje będą rosły dokładnie w takim samym tempie jak inflacja, można przeprowadzić prostą symulację.

  • Płaca minimalna: 2200 zł * 40% = 880 zł
  • Średnia krajowa: 4950 zł * 40% = 1980 zł
  • Mediana krajowa: 4000 zł * 40% = 1600 zł

Teraz wystarczy obie odpowiedzieć na pytania – w której grupie jestem teraz i w której będę w wieku emerytalnym. Patrząc na powyższe wyliczenia (zakładamy, że wyniki są kwotami netto), czy równowartość dzisiejszych 880 złotych wystarczy na przeżycie? Czy 1600 złotych zagwarantuje mi bezpieczeństwo finansowe w wieku 65 lat?

Czas chwycić byka za rogi

W momencie, w którym ja sam odpowiedziałem sobie na powyższe pytania i piszę ten tekst, mam 29 lat. Oznacza to perspektywę kolejnych 36 lat pracy, aby państwo wypłaciło mi „godną emeryturę”.

Ja jednak postanowiłem zakasać rękawy i wziąć odpowiedzialność za swoją emeryturę. Nie czekać, aż kolejna partia rządząca będzie składać obietnice bez pokrycia, rzucając mi okruchy ze stołu. Chcę sam zadbać o przyszłość swoją i swojej rodziny. Zagwarantować sobie godne życie, aż do końca swoich dni.